Tipi dla Szymona

Jak zapewne niektórzy z was pamiętają w Kacperkowie mamy już swoje tipi. Jeśli ktoś nie pamięta, cały wpis o tipi  TUTAJ. Jednak jako, że Mami intensywnie myśli o pewnym projekcie, ćwiczymy jego szycie, aby namiot był jak najlepiej wykonany. W ćwiczeniach pomogła mi moja bliska znajoma, której to syn niedawno obchodził drugie urodziny. Była to zatem super okazja na uszycie takiego tipi na prezent urodzinowy. Szymuś podobno zadowolony, musimy z Kacperkiem kiedyś zawitać do niego i sprawdzić czy rzeczywiście tipi jest ok! A może matkom dwóch rozbójników uda się napić spokojnie ciepłej kawy :) Ok, może być zimna, ale w spokoju ;) imag7954

imag7956

imag7958

Mami musiała na urodziny wymyślić jeszcze coś fajnego, więc co wymyśliła? Uszycie czapki z pięknych białych chmurek i spodni ocieplanych z chmurkowymi wstawkami ;) I udało się uszyć na oko :P No dobra, tak prawie na oko, bo na standardowy rozmiar 98 ;)  Ale pasują idealnie :)

1_155

Szycie dla Mami :)

Ostatnio dużo się działo, dużo się uszyło. Zarówno dziecięcych rzeczy, jak i tych dla Mami. Dzisiaj pokaże Wam te dla mnie, bo cieszę się z nich bardzo! Szycie dla dzieci to super sprawa, ale szycie dla siebie to też niezła frajda. Wykorzystując wypad na ostatni weekend do Brennej postanowiłam tam zrobić zdjęcia wszystkich rzeczy uszytych. Jako, że rzeczy dla dorosłych nie oddają swojego uroku leżąc samemu na jakimkolwiek tle ( albo nie umiem zrobić takiego zdjęcia), dzisiaj możecie popatrzeć na Mami ;) Dziękuję ciotce Żanecie za zrobienie mini sesji :)

Tak, więc uszyłam dla siebie ekstra prostą, ekstra tanią (za materiał zapłaciłam całe 11 zł) sukienkę na urodziny :) Prosta, bo teraz panuje moda na nie wykańczanie ubrań co mnie osobiście nie do końca się podoba, ale w tej sukience mi pasowało – może dlatego, że miałam na jej szycie mało czasu, a i tak większość tego czasu pochłoneło wszywanie gumki po bokach, aby sukienka się trochę marszczyła. Jak się na brzuchu trochę marszczy to od razu człowiek się ciut lepiej czuje. Sukienki zapomniałam do Brennej, więc zdjęcie z podłogi :P

4_0

 

Kolejny uszytek to bluzka w wiśienki. Bluzka wzbudza spore zainteresowanie, bo materiał jest przeboski, cudowny! Szyje się z niego świetnie, układa się super, zapłaciłam za niego też całe 11 zł, ale niestety nigdzie go już nie ma :( A z chęcią kupiłabym sobie jeszcze parę metrów. Także jakby ktoś gdzieś widział takie wisienki, proszę o informacje ;)

3_0

 

I pierwsze duże spodnio-leginsy :) Materiał też fajny,  ale już trzeba kombinować jaką bluzkę założyć, bo niestety nie każda pasuje. Materiał też kupiony  za grube miliony, bo również kosztował coś ok 11 zł. Nie ma co, szyć się zdecydowanie opłaca. Razem z leginsami dobrze prezentuje tzw. bluzka na upały ;) Pierwsza z lamówką, materiał 7 zł – zdzierstwo ;) Bluzka, której prasować nie trzeba, choć teraz już się zastanawiam;) Gdy ją ubrałam pierwszy raz publicznie i zapytałam już na dworze Tati:

- No i jak ta bluzka? Fajna jest, bo prasować nie trzeba, specjalnie taki materiał kupiłam. (aj sprytna ta Mami :D)

na co Tati:

- A ja miałem mówić, że wyszłaś dziś bardziej pognieciona niż ja :)

Faceci…;)

 1_0

 I na koniec ostatnie dwa uszytki. Luźne spodnie na upały, które wyszły całkiem darmo, bo z materiału znalezionego w szafie mamy. Jest też bluzka, na którą naszyłam serce z materiału we wzór łowicki, za którym wprost przepadam :) Bluzki białej nie szyłam. A na zdjęciu z gwiazdą Kacperkowa.

2_0

 

I to tyle nowości Mami.  Dodam, że z każdego z tych materiałów zostały różnej wielkości kawałki na jakieś aplikacje, kieszonki, a nawet czasem udało się z nich jeszcze uszyć spodenki dziecięce, co już niedługo też zobaczycie.

Co najbardziej się Wam spodobało?