Jabłkowo-bananowe ciasto jaglane

Dzisiaj przepis na super zdrowe ciasto. Ciasto dla tych co na diecie odchudzającej, bezglutenowej, bezcukrowej, bezjajecznej, bezmlecznej ;-) Czyli ciasto dla wszystkich. Pierwszy raz było w Kacperkowie zrobione na święta, głównie zrobiłam je z myślą o Kacperku :-) Sama też zajadałam. Problem natomiast mamy z Tati, bo jemu to ciasto w ogóle nie smakuje :-\ Coś tam podziubie, ale bez szaleństwa. Kacperek to by zjadł wszystko co się mu da, a Mami wystarczy świadomość, że coś jest zdrowe i bez cukru, więc może tu tkwi mój zachwyt tym ciastem…Jeśli ktoś z was skusiłby się na zrobienie tego ciasta to proszę o informację czy raczej trzymacie stronę Tati czy Mami :-)

Jabłkowo-bananowe ciasto jaglane

  • 350 g kaszy jaglanej ( suchej, takiej prosto z opakowania)
  • 1 kg jabłek
  • 3 banany ( słodkie najlepiej)

Obieramy jabłka ( jak dla mnie im więcej tym lepiej, fajnie byłoby gdyby kilo było już po obraniu). Blendujemy na gładką masę razem z bananem i dodajemy suchą kaszę jaglaną. Wszystko razem mieszamy. Możemy dodać też do smaku cynamonu, kardamonu czy wanilii. Spód tortownicy o średnicy 24 cm wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy masę. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy ok. 90 min. Ot, tyle to roboty. Najlepiej jeść wystudzone, ciepłe może być ciut gorzkie ze względu na kaszę jaglaną. 

Dodaje zdjęcie, choć nie wygląda jakoś super apetycznie :P W końcu dietetyczne ;)

imag4527

Dresik i inne uszytki

Ostatnio coś zaniedbałam bloga. Nie wiem czemu, jakiś leń chyba we mnie wstąpił. Leń albo zmęczenie materiału, bo w wolnej chwili czyli przeważnie wieczorem kiedy w Kacperkowie najważniejsza osoba już śpi, wolałam się położyć obok niego, a nie jak zawsze zrobić milion innych rzeczy. Pewnie spowodowane jest to tym , że chodzi spać ostatnio 2 godziny później niż zwykle. A w ciągu tych 2 godzin z milion razy udaje, że tak bardzo chce mu się spać :D Ale, ale nie jest tak źle, powoli chyba wracam. Zdążyłam coś uszyć fajnego i chciałam się tutaj pochwalić :P Uszyłam dres dla Kacpra. Dres z rękawami, dres który nie był w żadnych szyciowych planach Mami, ale że zamiast zamówionego materiału przyszedł inny, trzeba było go jakoś wykorzystać i zrobiłam to szybko :-) Nieplanowane akcje szyciowe zdecydowanie szybciej idą niż te, które się planuje :-P  Z dresu (co zabrzmi skromnie) jestem strasznie dumna…Ale naprawdę to super uszyć coś z rękawami i ściągaczami co pasuje na twoje dziecko ;-) 

imag4559

A tak prezentuje się na Kacperku ;) Teraz ciężko zrobić mu jakieś fajne zdjęcia, bo przecież telefon to mogłaby być jego najlepsza zabawka, więc szybko trzeba chować :P

imag4396_1

A przy okazji powstały też wąsiate spodnie i czapka dla fajnego Antosia :)

imag4564

i czapa z żyrafką <3 przy okazji pozdrawiamy wszystkich fanów żyrafek i tych co są zakochani w Afryce ;)

imag4367_1