Świąteczne przygotowania w Kacperkowie

Już za kilka dni Święta. Cudownie. Pierwsze takie Święta w Kacperkowie, Święta w trójkę :) Marzenia się spełniają!

Święta najprawdopodobniej będą bez śniegu, a na pewno bez naszej fajowej choinki. Wiadomo, że nie to jest najważniejsze w Świętach, ale jednak dzięki temu atmosfera świąteczna jest ciut inna. 

Mamy w piwnicy taką wielką choinkę, którą kupiliśmy w pierwsze wspólne Święta po ślubie. Teraz raczkujący i stawiający pojedyncze pierwsze kroki Kacperek byłby dla niej niebezpieczeństwem, a ona dla niego ;) Może i byśmy go jakoś upilnowali, ale i tak nie mamy jej za bardzo gdzie postawić, bo od zeszłego roku w naszym pokoju dodatkowo stoi kacperkowe łóżeczko i kacperkowa szafka :) Nawet przez myśl mi przeszło, żeby namówić Tati do rozłożenia choinki na chwile, do kilku zdjęć i żeby Kacperek zobaczył, ale szybko myśl odleciała gdzieś daleko. Nie wiem jak zrobimy to za rok, bo raczej ilości posiadanych rzeczy w pokoju nie zmniejszymy, obawiam się raczej, że ich ilość jeszcze może się zwiększyć, ale już musimy mieć naszą choinkę. A dla Was znalazłam zdjęcie choinki sprzed roku. Dla mnie najpiękniejsza ;) Chyba dlatego, że to ta pierwsza. 

WP_000874

DSC01931

Oprócz naszej choinki sztucznej zawsze kupowaliśmy małą choineczkę – żywą, którą co roku nazywaliśmy tak samo – Josh :))) W zeszłym roku Josh nawet nam zakwitł, a dwa lata temu próbowaliśmy go posadzić, udało się tylko się nie przyjął :( I w tym roku będziemy mieć swojego Josha, postawimy go gdzieś na szafce i też będzie świątecznie :)

Atmosfery świątecznej na pewno dodaje jedzenie. Jak na Matkę Wariatkę przystało planów mam mnóstwo. Święta Bożego Narodzenia zawsze skrupulatnie są zaplanowane przeze mnie. Na kartce A4 zapisuje sobie dni tak przeważnie 3-4 przed Wigilią i w każdym z dni zapisuje co muszę zrobić :) Od upieczenia ciasta czy schabu po namoczenie grzybów. W planie zawsze jakaś luka się znajdzie i dojdzie jakieś szybkie ciasto, o którym Tati nie miał pojęcia i które nie było nigdzie zapisane, oprócz głowy Mami :lol:  Zobaczymy czy w te Święta też się uda…Będzie ciężko, bo grafik jest napięty niestety, a popołudniówki Tati przed Świętami nie sprzyjają pichceniu…Ale radę dać trzeba, to co zaplanowane powinno wyjść. Wigilię i tak zawsze spędzamy u rodziców i teściów (dwie Wigilie) i wałówe dostajemy.

Pomimo, że dostajemy to w planie mam zrobienie:

  • ciasteczkowych choinek
  • domku z piernika
  • pierogów z kapustą i grzybami
  • zupy grzybowej
  • schabu ze śliwką
  • kompotu 
  • strucli makowej
  • ciasta o nazwie roksia – cokolwiek ta nazwa znaczy :)  przepis ze zdjęciem na pewno wstawię jak zrobię :) ciasto mało świąteczne, ale serniki dostaniemy na pewno, więc co się powtarzać będę, zrobię coś ekstra

Plan nie jest ambitny jakoś bardzo, ale czasu jednak potrzeba, a głównie przy dwóch pierwszych punktach, ale za to wezmę się już chyba dziś, w najgorszym razie jutro. Ciasteczkowe choinki i domek z piernika są taką moją tradycją i jakoś teraz nie wyobrażam sobie Świat bez nich. Mam nadzieję, że tradycją tą zarażę mojego brzdąca i zawsze przed Świętami będziemy wspólnie tworzyli domki, choinki i inne ciasteczkowe cuda. Nawet odnalazłam dla Was domki z poprzednich lat i mogę śmiało po nich powiedzieć, że w sprawie domków się rozwijam :) Ciekawe jak mi pójdzie w tym rok, bo problem z dachem mam prawie zawsze, co widać poniżej :)

Domek sprzed 3 lat – na datę nie patrzcie, bo pewnie nie ustawiona w aparacie była, a tak poza tym kto mnie widział trzy lata temu w kuchni o 7 rano, przecież to prawie była noc wtedy :) Teraz przy Kacperku to rozumiem, ale kiedyś…:)

SDC10545

 

Domek sprzed 2 lat – o i nawet jest świąteczny słonik, coś mi się wydaje, że skutecznie zasłania jakieś nieprawidłowości :P Widzieliście kiedyś świątecznego słonika? :)

WP_000349

Domek sprzed roku

DSC01935

DSC01926

Dobra najwyższa pora zabierać się do roboty, bo przecież oprócz żywności wypadałoby zapewnić rodzinie przeżycie tych Świąt w czystości :) Także do sklepu po zakupu, potem sprzątanko i kuchenne rewolucje. Przydałoby się jeszcze w między czasie jakieś prezenty uszyć :P

A Wam jak idą przygotowania? Macie długą listę rzeczy do zrobienia? No nic lecę i życzę Wam udanych przygotowań! 

 

 

The following two tabs change content below.

Ostatnie wpisy Mami (zobacz wszystkie)

8 Komentarze

  1. Marteczko, masz bardzo ambitne plany na tegoroczne święta. Podziwiam wszystkie piernikowe domki, które jak przystało na kochającą się rodzinę są coraz piękniejsze i zapewne coraz bardziej smakowite a co najważniejsze zamieszkuje w nim Miłość. Życzę Ci, aby wszystko się udało na czas.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.